Z ostatniej chwili Zdrowie i uroda na co dzień
poniedziałek, 26 października 2026
URODIA
Zdrowie

Kosmetyki ukrywają prawdę. Co pokazało badanie z sierpnia 2026

Czytasz etykiety i myślisz, że jesteś bezpieczna? Najnowsze badanie ujawnia, że 85 procent kosmetyków zawiera nieoznakowane, potencjalnie szkodliwe składniki. Sprawdź, co to oznacza dla Ciebie.

Zdrowie Kosmetyki ukrywają prawdę. Co pokazało badanie z sierpnia 2026

Badanie zburzonym wiarę w transparentność

Myślisz, że dokładne czytanie etykiet chroni Cię przed szkodliwą chemią? Najnowsze badanie pokazuje, że nawet dokładne przeanalizowanie składu kosmetyków i środków czystości może nie ochronić konsumentów przed szkodliwą chemią, ponieważ aż 85 procent przeanalizowanych produktów zawierało nieoznakowane związki, które z dużym prawdopodobieństwem powiązane są m.in. z zaburzeniami hormonalnymi czy nowotworami. To odkrycie może być dla Ciebie szokiem, szczególnie jeśli należysz do świadomych konsumentek, które na co dzień czytają etykiety w drogerii.

Badania kremów przeciwsłonecznych, balsamów dla niemowląt, szamponów, mydeł i innych produktów codziennego użytku przeprowadził niezależny instytut z USA, Million Marker Research Institute, a wyniki opublikowane zostały w czasopiśmie „Environment & Health". To oznacza, że problem dotyczy nie tylko wyszczególnionych kategorii, ale też produktów, które wydają nam się niezagrażające, bo używamy ich codziennie, bez zastanowienia.

PFAS, czyli „wieczna chemia"

Wśród nieoznakowanych składników największe obawy budzi grupa związków zwanych PFAS, czyli per- i polifluoroalkilo. PFAS to trwała substancja chemiczna, która gdy dostanie się do krwiobiegu, zostaje tam i gromadzi się. Nazwa „wieczna chemia" nie wzięła się znikąd, bo związki te praktycznie nie ulegają naturalnej degradacji, a mogą zanieczyszczać gruntowe wody przez dziesięciolecia.

Według doniesień, najwyższe poziomy PFAS stwierdzono w wodoodpornym tuszu do rzęs (82%) i długotrwałej szmince (62%). To ma sens, bo producenci dodają te substancje, aby uzyskać efekt wodoodporności i trwałości. Niestety, konsumentki nie mają informacji o tym na opakowaniu, bo oznaczenie PFAS nie jest obowiązkowe na etykietach kosmetyków.

Regulacje się zmieniają, ale wolno

Francja wprowadza zakaz celowego stosowania PFAS w szerokie gamie produktów, w tym w kosmetykach, z datą wejścia w życie 1 stycznia 2026 roku. To jest krok w dobrym kierunku, choć dotyczy konkretnie produktów, które będą produkowane od tej daty. Produkty wyprodukowane wcześniej mogą być sprzedawane jeszcze przez kilka miesięcy.

W Unii Europejskiej sytuacja jest bardziej skomplikowana. Na rynku unijnym zabrania się stosować substancji sklasyfikowanych jako rakotwórcze, mutagenne lub działające szkodliwie na rozrodczość. Problem w tym, że obecne przepisy nie nakładają obowiązku umieszczania informacji o zawartości PFAS na etykietach, co pozostawia konsumentów w ciemności.

Co można teraz zrobić?

Badanie pokazuje, że informacja na opakowaniu to nie całość historii. Wiedź jednak, że nie jesteś bezbronny. Jeśli martwisz się zawartością PFAS lub innych niedeklarowanych substancji, możesz:

  • Skontaktować się bezpośrednio z producentem i zapytać o obecność PFAS w jego produktach, szczególnie jeśli chodzi o kosmetyki wodoodporne i długotrwałe
  • Szukać produktów z certyfikatami bezpieczeństwa lub pochodzących od marek, które transparentnie deklarują brak PFAS
  • Unikać zbędnie skomplikowanych formuł, w których wiele składników trudno jest śledzić
  • Obserwować zmiany prawne na szczeblu UE, które mogą wpłynąć na rynek wkrótce

Ostrożnie, ale bez paniki

Odkrycie badania nie oznacza, że powinieneś natychmiast wyrzucić wszystkie kosmetyki ze swojej łazienki. Ważne jest jednak, aby zdać sobie sprawę z tego, że zakupy świadome to więcej niż samo czytanie listy INCI. Kontaktuj się z markami, sprawdzaj ich deklaracje o bezpieczeństwie, a jeśli masz wątpliwości, szczególnie w kwestii produktów dla niemowląt lub bardzo wrażliwych osób, skonsultuj się z dermatologiem lub pediatrą.

Zmiany legislacyjne są w drodze, a świadomość konsumentów rośnie. To znaczy, że producenci będą zmuszeni do większej transparentności. Na razie jednak pamiętaj, że to, co widać na etykiecie, to nie zawsze pełna historia.

Nota redakcyjna

Artykuł powstał z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji i został opublikowany pod nadzorem redakcji, która ponosi za niego odpowiedzialność redakcyjną. Oznaczenie zgodne z art. 50 rozporządzenia (UE) 2024/1689 o sztucznej inteligencji.

Treści w serwisie Urodia mają charakter informacyjny. Nie stanowią porady medycznej ani dermatologicznej. Przy problemach zdrowotnych skóry lub włosów skonsultuj się z lekarzem.

Redakcja Urodia
Redakcja Urodia
Redakcja · Urodia
Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu przez redakcję.
← Wróć na stronę główną
Zobacz też